Radca prawny i kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny · Poznań

Bezpłatna konsultacja

Co może zabrać syndyk przy upadłości konsumenckiej?

7 min czytania
Co może zabrać syndyk przy upadłości konsumenckiej?

Wiele osób z dużymi długami odkłada decyzję o upadłości konsumenckiej, bo wyobraża sobie, że syndyk zabierze wszystko – od mieszkania po łóżko i ostatnie pieniądze na jedzenie. Rzeczywistość jest inna, choć nie można też udawać, że upadłość niczego nie kosztuje. Wyjaśniamy, co wchodzi do masy upadłości, czego syndyk nie może zabrać, jak sprawdza majątek i czy przychodzi do domu.

Na czym polega rola syndyka?

Syndyk to osoba wyznaczona przez sąd w postanowieniu o ogłoszeniu upadłości. Jego zadaniem jest ustalenie, jaki majątek posiadasz, sprzedanie tego, co nadaje się do spieniężenia, i podział uzyskanych pieniędzy między wierzycieli. Syndyk nie jest windykatorem ani komornikiem. Działa pod nadzorem sędziego-komisarza i musi przestrzegać tych samych ograniczeń, które chronią dłużnika w egzekucji.

Co wchodzi w skład masy upadłości?

Z dniem ogłoszenia upadłości Twój majątek staje się masą upadłości. Obejmuje ona to, co posiadasz w dniu ogłoszenia upadłości, oraz to, co nabędziesz w trakcie postępowania. W praktyce do masy wchodzą zwykle:

  • nieruchomości – mieszkanie, dom, działka, udział we współwłasności,
  • spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu,
  • samochody i inne wartościowe ruchomości,
  • oszczędności, lokaty, środki na rachunkach bankowych,
  • akcje, udziały w spółkach, jednostki funduszy inwestycyjnych,
  • wierzytelności – np. pieniądze, które ktoś jest Ci winien, czy zwrot podatku,
  • część wynagrodzenia, emerytury lub renty przekraczająca kwotę wolną od zajęcia,
  • spadek lub darowizna otrzymane w trakcie postępowania.

Majątek wspólny małżonków

Ogłoszenie upadłości jednego z małżonków powoduje powstanie między nimi rozdzielności majątkowej z mocy prawa. Majątek wspólny wchodzi wtedy do masy upadłości, a małżonek, który nie ogłosił upadłości, może dochodzić w postępowaniu należności odpowiadającej jego udziałowi. Majątek osobisty małżonka niebędącego upadłym nie wchodzi do masy.

Darowizny i sprzedaż majątku przed upadłością

Przepisanie majątku na rodzinę tuż przed złożeniem wniosku nie zabezpieczy go przed syndykiem. Czynności dokonane nieodpłatnie albo za rażąco zaniżoną cenę w ciągu roku przed złożeniem wniosku o upadłość są bezskuteczne wobec masy upadłości. Syndyk może wtedy dochodzić zwrotu przekazanego majątku, a takie działania mogą też wpłynąć na ocenę Twojej sprawy przez sąd.

Czego syndyk nie może zabrać?

Do masy upadłości nie wchodzi majątek, którego nie można zająć w egzekucji komorniczej. Oznacza to, że poza zasięgiem syndyka pozostają m.in.:

  • podstawowe wyposażenie mieszkania, pościel, codzienne ubrania i rzeczy osobiste,
  • zapasy żywności i opału na miesiąc,
  • narzędzia i przedmioty niezbędne do pracy zarobkowej (z wyjątkiem pojazdów mechanicznych),
  • przedmioty potrzebne do nauki, dokumenty, pamiątki w postaci odznaczeń i przedmioty kultu religijnego,
  • sprzęt niezbędny ze względu na niepełnosprawność,
  • część wynagrodzenia, emerytury lub renty, która nie podlega zajęciu,
  • świadczenia wyłączone spod egzekucji – o nich niżej,
  • spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu, którego nie można zbyć,
  • rzeczy, które nie należą do Ciebie – np. sprzęt domowników, auto w leasingu czy rzeczy przechowywane dla kogoś; ich właściciel może żądać wyłączenia ich z masy.

Co z mieszkaniem?

To kwestia, w której trzeba mówić wprost: mieszkanie lub dom, którego jesteś właścicielem, co do zasady wchodzi do masy upadłości i może zostać sprzedane. Przepisy chronią jednak przed bezdomnością. Z ceny uzyskanej ze sprzedaży lokalu, w którym mieszkasz, syndyk wydziela kwotę odpowiadającą przeciętnemu czynszowi najmu podobnego mieszkania w tej samej lub sąsiedniej miejscowości za okres od 12 do 24 miesięcy. Te pieniądze otrzymujesz na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych.

Jeśli mieszkanie jest obciążone hipoteką o wartości zbliżonej do jego ceny, sytuacja wymaga indywidualnej analizy – zarówno pod kątem tego, co zostanie po sprzedaży, jak i tego, czy upadłość jest w danym przypadku najlepszym rozwiązaniem.

Czy syndyk zabiera świadczenia socjalne?

Nie. Świadczenia, których nie może zająć komornik, nie wchodzą też do masy upadłości. Syndyk nie zabierze więc m.in.:

  • świadczenia wychowawczego 800 plus,
  • świadczeń rodzinnych, w tym zasiłku rodzinnego, pielęgnacyjnego i świadczenia pielęgnacyjnego,
  • świadczeń z pomocy społecznej,
  • świadczenia Dobry Start i świadczeń z programu „Aktywny rodzic”,
  • świadczenia wspierającego,
  • dodatku mieszkaniowego,
  • trzynastej i czternastej emerytury.

A alimenty?

Alimenty, które otrzymujesz – na siebie lub na dziecko – nie wchodzą do masy upadłości. Inaczej jest z alimentami, które sam płacisz. Upadłość nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego: bieżące alimenty trzeba płacić nadal, a zaległości alimentacyjne nie zostaną umorzone po zakończeniu postępowania.

Jak syndyk sprawdza majątek?

Syndyk nie opiera się wyłącznie na tym, co wpiszesz we wniosku. Weryfikuje informacje w kilku źródłach:

  • Twój wniosek i wyjaśnienia – masz obowiązek wydać syndykowi majątek i dokumenty oraz udzielać mu informacji,
  • banki – syndyk ustala, jakie rachunki posiadasz, i przejmuje nad nimi kontrolę; pomocna jest tu centralna informacja o rachunkach,
  • księgi wieczyste – sprawdza, czy jesteś właścicielem lub współwłaścicielem nieruchomości,
  • rejestr pojazdów (CEPiK) – ustala zarejestrowane na Ciebie samochody,
  • urząd skarbowy i ZUS – weryfikuje dochody, zatrudnienie i ewentualne zwroty podatku,
  • KRS i CEIDG – sprawdza udziały w spółkach i dawną działalność gospodarczą,
  • Krajowy Rejestr Zadłużonych (KRZ) – w nim prowadzone jest całe postępowanie; syndyk widzi tam m.in. inne postępowania dotyczące Ciebie, a wierzyciele zgłaszają swoje wierzytelności,
  • komorników – toczące się egzekucje są zawieszane i umarzane, a pieniądze przez nie zajęte trafiają do masy.

Celowe zatajenie majątku to poważny błąd. Może skończyć się umorzeniem postępowania, odmową umorzenia długów, a w skrajnych przypadkach także odpowiedzialnością karną. Zdecydowanie bezpieczniej jest od początku przedstawić pełny obraz sytuacji.

Czy syndyk przychodzi do domu?

Może, ale nie musi. Syndyk ma obowiązek sporządzić spis inwentarza i oszacować majątek, więc jeśli posiadasz rzeczy, które mogą mieć wartość dla wierzycieli, może chcieć je obejrzeć. Wizyta jest zwykle wcześniej uzgadniana. Nie przypomina przeszukania – jej celem jest ustalenie, co wchodzi do masy i jaką ma wartość.

W wielu sprawach, w których dłużnik nie ma majątku o realnej wartości, syndyk ogranicza się do analizy dokumentów i rozmowy z upadłym. Niezależnie od formy kontaktu współpraca z syndykiem leży w Twoim interesie, bo wpływa na przebieg postępowania i ustalenie planu spłaty.

Co dalej, gdy majątek zostanie sprzedany?

Po spieniężeniu majątku sąd ustala plan spłaty wierzycieli – zwykle na okres do 36 miesięcy. W tym czasie przeznaczasz na spłatę część swoich dochodów, ustaloną z uwzględnieniem kosztów utrzymania Twojego i osób, które masz na utrzymaniu. Po wykonaniu planu pozostałe długi zostają umorzone (z wyjątkiem m.in. alimentów). Jeśli nie masz majątku ani realnych możliwości spłaty, sąd może umorzyć długi bez ustalania planu albo ustalić go bez wyznaczania rat.

Podsumowanie

Syndyk może sprzedać majątek, który ma wartość dla wierzycieli – w tym mieszkanie, samochód czy oszczędności. Nie może jednak zabrać rzeczy niezbędnych do życia i pracy, świadczeń socjalnych, alimentów otrzymywanych na dziecko ani części dochodu chronionej przed zajęciem. Upadłość konsumencka nie jest rozwiązaniem bez kosztów, ale dla wielu osób jest jedyną drogą do zamknięcia spirali zadłużenia. Zanim podejmiesz decyzję, warto przeanalizować z prawnikiem swój majątek, długi i możliwe skutki – tak, by wiedzieć dokładnie, czego się spodziewać.

Stan prawny: październik 2026 r. Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w konkretnej sprawie.

Autor Radca prawny, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny Radca prawny nr Pz-1309 • Licencja doradcy restrukturyzacyjnego nr 1799

Radca prawny i kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny. Specjalizuje się w prawie bankowym, procesowym, upadłościowym i restrukturyzacyjnym.

Konsultacja merytoryczna: Maciej Puk – Radca prawny, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny